sobota, 28 lutego 2015

68. E L James "50 twarzy Greya"



No i następna recenzja książki, która ostatnim czasem wywołała sensację. Jedni twierdzą, że jest genialna, a inni, że jest beznadziejna. Co ja o niej sądzę? Za chwilę się dowiecie. Opis książki:


Kiedy studentka literatury Anastasia Steele przychodzi, by przeprowadzić wywiad z Christianem Greyem, spotyka mężczyznę pięknego, błyskotliwego i onieśmielającego. Naiwna i niewinna Ana z przerażeniem uświadamia sobie, że pragnie tego mężczyzny. Pomimo zagadkowego dystansu, Ana odkrywa, że rozpaczliwie chce się do niego zbliżyć. Nie potrafiąc oprzeć się delikatnej urodzie Any, jej inteligencji i niespokojnemu duchowi, Grey przyznaje, że także jej pragnie… aczkolwiek na własnych warunkach. Zaszokowana, choć podekscytowana osobliwym gustem erotycznym Greya, Ana się waha. Pomimo jego autentycznych sukcesów- międzynarodowych interesów, ogromnego bogactwa i kochającej rodziny – Greya dręczą demony oraz nieposkromiona potrzeba sprawowania kontroli. Kiedy para rozpoczyna fizycznie śmiały i namiętny romans, Ana odkrywa tajemnice Christiana Greya i zgłębia swoje własne mroczne żądze.




Książka E L James jest według mnie typowym romansem. Ona Anastasia Steel studentka, która przez przypadek trafiła do gabinetu Greya, aby przeprowadzić z nim wywiad, on Christian Grey prowadzący swoją własną firmę, pan wszystkiego mający tyle kasy co nikt inny nie wie kim jest studentka, ale zaintrygowała go. Spotykają się na kawie. Nieśmiała Ana nie wie jak się zachować. Zamiast kawy, której nie cierpi zamawia herbatę. Pragnie Greya, jednak czuje, że jest z nim coś nie tak. Wreszcie, gdy Christian przyjeżdża po nią do baru i bierze ją do siebie, do hotelu Grey pierwszy raz ją całuje. Ana jeszcze nie wie na co się pisze. Wieczorem tego samego dnia, Ana razem z Christianem przylatuje do jego domu helikopterem. Dom Christiana Greya jest przeogromny. Grey nie chce nic powiedzieć Anie dopóki ta nie podpisze umowy, dzięki której nie będzie mogła powiedzieć nikomu o Christianie. Anastasia wacha  się, ale podpisuje umowę. Wtedy Christian oznajmia jej o swoich upodobaniach. Ana nie rozumie do końca o co mu chodzi, dlatego Grey pokazuje jej "Czerwony Pokój Bólu". To co się tam znajdowało to przeszło wszelkie oczekiwania. Ana wacha się jaką podjąć decyzję czy zostać z Christianem czy nie. Gdy już się zgadza wychodzi na jaw, że jest dziewicą, a Grey nie wprowadza takich dziewczyn to "Czerwonego Pokoju Bólu", więc Ana swój pierwszy raz zalicza w sypialni Christiana, do której on nie przyprowadził jeszcze żadnej dziewczyny. Anastasia poznaje przy Christianie swoje "umiejętności". Przedstawia ona nawet Christiana swojej rodzinie, a ten pierwszy raz w życiu przyprowadza kobietę na kolację rodzinną. Gdy pierwszy raz Ana przychodzi z Christianem do Czerwonego Pokoju Bólu, już wie, że tam Grey jest panem i władcą i może robić co tylko zechce. Jednak gdy Ana chciała spróbować czegoś więcej to wszystko ją przerosło i.... zerwała z Christianem!


Ocena książki: 8/10


Jak już mówiłem jedni uważają tą książkę za genialną, inni za beznadzieją. Mi się książka podobała, jak wszyscy zapewne wiecie wiele jest w niej scen łóżkowych, ale tak naprawdę to typowy romans. Ana zakochuje się w Christianie, on w niej również. To jest nieszczęśliwa miłość. Ona nie może zaakceptować jego upodobań, on nie chce się zmienić.  Niestety nie kończy się to happy endem, tylko rozstaniem głównych bohaterów. Film już w kinach.


 

piątek, 27 lutego 2015

67. Magda Żakowska "Magda Gessler - Autobiografia apetyczna"



Witajcie kochani! Dziś uświadomiłem sobie, że ostatnią recenzję dodawałem 16 sierpnia! Minęło już ponad pół roku jak nie dodawałem żadnej recenzji, więc postanowiłem się sprężyć i przygotowałem dla was 5 recenzji! Na razie tyle, ale teraz obiecuję, że na bieżąco będę wam je dodawał, gdy tylko przeczytam książkę. Tak na pierwszy ogień w tym roku leci "Autobiografia apetyczna"! Opis książki:



Poznajcie wspomnienia, barwy, smaki i aromaty z podwarszawskiego Komorowa, Sofii, Hawany, Madrytu, Lizbony, Toronto, które ukształtowały bujną osobowość Królowej Polskich Smakołyków. Co łączy ją z Fidelem Castro? Co gotowała królowi Hiszpanów? Dlaczego nie akceptuje jej warszawska kanapa? Pasjonująca lektura i oryginalne przepisy.
Maciej Nowak

Polska kuchnia mojej mamy była słynna na całą Hawanę, a dzięki tym kolacjom tata zdobywał znacznie więcej informacji niż jakikolwiek inny dziennikarz na Kubie. Wśród wielu gości moich rodziców był tez i Fidel Castro. Zakochał się w sałatce jarzynowej, kołdunach i rosole mojej mamy, a na deser - to właśnie wtedy siedziałam mu na kolanach - dostał mój tort ananasowy. To chyba wtedy zrozumiałam, że za pomocą jedzenia można pozyskiwać przyjaciół i sprawować władzę.
Magda Gessler

Magda Gessler bez tajemnic! W wyjątkowo szczerej autobiografii ilustrowanej jej oryginalnymi rysunkami i przepisami oraz nigdy niepublikowanymi prywatnymi zdjęciami, mówi wszystko o miłości, mężczyznach, dzieciach i potrawach, które zmieniły jej życie.





Magda Gessler bez tajemnic - to mnie zaciekawiło i postanowiłem kupić tą książkę. Uwielbiam Magdę Gessler jako restauratorkę, jako prowadzącą "Kuchenne Rewolucje", jako jurora w "Mastechefie". Ta książka pokazuje całą Magde Gessler. Wszystko zaczyna się od Komorowa, gdzie Magda mieszkała razem ze swoimi dziadkami, później opowieść przenosi się na Sofię, następnie na Hawanę, do Warszawy, Madrytu, Lizbony, Hayingen i Toronto, ale na koniec powracamy znowu do Warszawy. Maga Gessler opowiada nam jak to przeżywała pierwsze miłości, jak przeżywała przeprowadzki, dlaczego nienawidziła się uczyć. Mówi o swoich początkach, o tym jak uczyła się malować, o tym jak uczyła się gotować i o tym jak uczyła się życia.



Ocena książki: 10/10



"Autobiografia apetyczna" jest to zaskakująca opowieść o słynnej restauratorce, przeplatana z jej zdjęciami i przepisami.  Polecam ją każdemu.





czwartek, 5 lutego 2015

66. Zimowe opowieści....

 
 
 


Hej kochani! Zima kalendarzowa trwa już od grudnia, ale przynajmniej u mnie dopiero parę tygodni temu zaczął padać śnieg. Nie za bardzo przepadam za zimą, ale trzeba przyznać widoki zimą są piękne. Chciałbym wam pokazać parę zdjęć z mojej okolicy, według mnie są naprawdę niesamowite.







 













 
 

poniedziałek, 2 lutego 2015

65. Dzień kota.



Hej kochani! Witam was pierwszy raz w nowy 2015 roku. Przepraszam, że nie było mnie ponad miesiąc, ale sami wiecie - szkoła.  Wczoraj czyli 1 lutego obchodziliśmy dzień kota. Macie swojego kotka? Bo ja mam. Mój wabi się Miluś. Mam go już pół roku. Pokazywałem wam go w jednej serii zdjęć, ale teraz chciałem wam dodać więcej zdjęć tego najsłodzszego kociaka :)